Speak pipe

16.4.07

Smak tradycyjnej Wielkopolski

Smak tradycyjnej Wielkopolski
kwiecień 2007
Czego tam nie było! I szynka rozpływająca się w ustach, i cudownie chrupkie, pachnące chrzanem ogóreczki, i bochny domowego chleba… Ech, nie ma to jak Wielkopolska Giełda Produktów Regionalnych i Tradycyjnych… Giełda już po raz trzeci zawitała do Holu Wschodniego MTP, który - mimo że jest naprawdę obszerny - to w tym roku z trudem pomieścił i wystawców, i zwiedzających. Wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku trzeba będzie pomyśleć o jakimś obszerniejszym miejscu…
Przychodzących gości witały przede wszystkim… zapachy. Zawiesisty aromat wędzonej w domu szynki, kiełbas domowego wyrobu czy pasztetów przygotowanych według przechowywanej od wieków i pilnie strzeżonej receptury mogły wprawić wręcz w ekstazę. A przecież jeszcze można było wybierać między kilkunastoma rodzajami chleba pieczonego w piecu chlebowym, smalcu ze świni własnego chowu, ogóreczków, ciast i ciasteczek… A jako że zbliża się Wielkanoc, dominowały wypieki charakterystyczne dla tych świąt, czyli pyszne wielkopolskie baby i pachnące słodko serniki. Mniej było mazurków, ale to dlatego, że nie jest to typowo wielkopolskie ciasto – tu zawsze najważniejsze były baby i oczywiście słynny ze swoich walorów smakowych wielkopolski sernik...

Jak zwykle na giełdzie, nie mogło zabraknąć wielkopolskich miodów o różnych smakach, których można było spróbować na miejscu, a także miodowych wyrobów, z których największym zainteresowaniem cieszyła się słynna już Miodówka Witosławska…
Podczas gali można było spróbować jesiotra
Zresztą wytwórcy napojów, tych z procentami i bez, szczególnie dopisali w tym roku. Były i tłoczone soki jabłkowe, kompoty owocowe, wino z wiśni, a nawet – nalewki antystresowe! Czy działają, czy nie – to już trzeba było spróbować samemu…
Coraz większa ilość i różnorodność wystawianych produktów z całej Wielkopolski bardzo cieszy Andrzeja Bobrowskiego, dyrektora Departamentu Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. To właśnie on jest głównym ideologiem przywracania w regionie tradycyjnej kuchni.
Od kilku lat już rejestrujemy produkty regionalne – wyjaśnia dyrektor Bobrowski. – Budujemy w ten sposób świadomość konsumentów, by chcieli sięgać po te wyroby i w ten sposób chcieli je ocalić od zapomnienia. Przecież one stanowią część naszego dziedzictwa kulturowego! I dzięki nim możemy naprawdę dobrze promować region.
Doświadczenie uczy, że nie ma w tym przesady. Podczas choćby kolejnych edycji targów Polagra Wielkopolski Stół Regionalny cieszył się równie dużym zainteresowaniem zwiedzających, co stoiska z hiszpańską szynką i włoskim parmezanem…
Większość produktów wystawionych na tegorocznej Giełdzie walczyła o tytuł najlepszego wielkopolskiego produktu regionalnego i tradycyjnego – do konkursu zgłoszono ich aż 92, znacznie więcej niż rok temu. W sobotni wieczór na uroczystej gali w Teatrze Nowym wręczono nagrody najlepszym z nich, choć każdy, kto był na giełdzie i spróbował choćby kilku z nich wie, jak trudne zadanie miało jury…. W kategorii wędliny i przetwory mięsne nagrodę otrzymali Rolnicze Gospodarstwo Doświadczalne AR w Brodach za jagnięcinę z owcy rasy wielkopolskiej i Stefan Słociński za kiełbasę nowotomyską. W kategorii przetwory mleczarskie najlepsi okazali się Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska CZARNKÓW za masło ekstra i Spółdzielnia Mleczarska TOP TOMYŚL za gzik wielkopolski. W kategorii ciasta i pieczywa zwyciężyli Katarzyna i Andrzej Piechowiakowie z Wytwórni Pumperniklu Adama, wytwórcy Poznańskiego pumpernikla Adama oraz Urszula Brylewski, która wypieka chleb według tradycyjnej, „chłopskiej” receptury. W kategorii przetwory owocowo – warzywne nagrodę dostali Jan Wiela z Folwarku Wąsowo za wąsowskie buraczki tarte na miodzie, Krystyna i Jerzy Just z firmy SemCo za wielkopolski olej rydzowy i poznański Instytut Włókien naturalnych za olej konopny tłoczony na zimno. W kategorii napoje bezkonkurencyjni okazali się firma Bartex, producent „Karafki wiśniowej” i firma VIN KON, producent wina wiśniowego.
W ostatniej kategorii, produkty mieszane, palmę pierwszeństwa zdobyli państwo Małgorzata i Andrzej Fajkowscy z Gospodarstwa Agroturystycznego „Pod lipami” za swoje niepowtarzalne i przepyszne pierogi z mięsem

1 komentarz:

przepisy kulinarne pisze...

Każdy ma takie momenty w życiu, kiedy kieliszek domowej nalewki jest tym, co człowiekowi jest najbardziej potrzebne. Zziębniętego rozgrzewa, malkontenta pocieszy, byle tylko nie przedawkować - pozytywny skutek murowany. Najlepiej smakuje prawdziwa domowa nalewka zrobiona według dobrego przepisu. Trzeba ją wcześniej przygotować, aby mieć gotowe lekarstwo na przeziębienie, czy chandrę.